Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Robert Kozielski, Czterolistna koniczyna — biznes nowych możliwości, Oficyna a Wolters Kluwer business , Warszawa 2012

Ostatnie dziesięć lat obfitowało w nieznane wcześniej zjawiska powstawania nowych firm w sposób przypominający bardziej eksplozję niż budowę. Znamiennym tego przykładem jest Facebook, który w ciągu pierwszych pięciu lat istnienia zgromadził sześćset milionów użytkowników z ich czterdziestoma miliardami zdjęć zapisanymi na serwerach firmy. W podobnym tempie rozwinął się Skype. Przykładu nieinternetowej eksplozji dostarczył Wal-Mart, który co prawda nie zgromadził takiej liczby klientów, ale w podobnym stylu zdystansował swoich konkurentów. Eksplozjom firm nowej generacji towarzyszyły nieznane wcześniej zjawiska takie jak marketing partnerski, branding emocjonalny, audiobranding i wiele innych.

Takim właśnie paradygmatom firmy XXI wieku poświęcona jest książka Roberta Kozielskiego. Powstała ona na kanwie historii mBanku, ale daleko wykracza poza nią przestawiając czytelnikowi nowy obraz korporacji przyszłości.

Muhammad Yunus, Przedsiębiorstwo społeczne — kapitalizm dla ludzi, ConCordia Sp. z o.o., Warszawa 2011

Muhammad Yunus jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla z roku 2006 za stworzenie wpierw idei mikropożyczek dla ludzi ubogich, a później idei przedsiębiorstwa społecznego. Przedsiębiorstwo społeczne, to firma stworzona nie dla generowania zysku, ale do rozwiązania jakiegoś określonego problemu społecznego. Może to być niedożywienie dzieci, brak obuwia powodujący, że miliony ludzi w Bangladeszu zapada na choroby pasożytnicze, braku zdrowej wody pitnej. Z pozoru przedsiębiorstwo społeczne różni się od „zwykłej” firmy głównie tym, że nie wypłaca dywidendy inwestorom, a cały wypracowany zysk przeznacza na swój rozwój. Ale też, w odróżnieniu od wielu „zwykłych firm”, przedsiębiorstwo społeczne nie prowadzi działalności charytatywnej. Ono daje ludziom dobry i tani produkt, np. buty za cenę poniżej jednego Euro. No i daje pracę. Dba też, aby jej pracownicy otrzymywali wynagrodzenie nie gorsze niż w innych firmach, ale aby warunki pracy były lepsze. Przedsiębiorstwo społeczne to firma oparta na etosie i na radości z pracy. Na poczuciu, że to co robi, przynosi pożytek społeczny. To bardzo ważne przesłanie, nie tylko dla tych, którzy myślą o założeniu firmy społecznej, ale też i dla tych, którzy prowadzą „zwykłe” firmy.

Na koniec refleksja natury osobistej. Nie zgadzam się z Yunusem w jednej sprawie, a mianowicie, gdy twierdzi, że na świecie są jedynie dwa rodzaje firm: te nastawione na bezwzględny zysk i firmy społeczne. No nieprawda. W moich codziennych kontaktach z firmami rodzinnymi, i nie tylko, spotykam bardzo wiele firm, które tworząc zysk, nie traktują go jako cel, ale jako konieczność dla rozwoju. I dla których celem nadrzędnym jest tworzenie pożytków. Kilka takich przykładów jest opisanych pod zakładką Studia przypadków.

Zapraszam też do przeczytania mojej relacji ze spotkania z Muhammadem Yunusem: Przedsiębiorstwo społeczne - spotkanie z Muhammadem Yunusem

Andrew McAfee, Firma 2.0 — sukces dzięki nowym narzędziom internetowym, Oficyna a Wolters Kluwer business, Warszawa 2011

A.McAfee, Firma 2.0Najważniejsze przesłanie książki to idea platformy informacyjnej, gdzie związani z nią interesariusze umieszczają informacje, by inni mogli z nich korzystać. Platforma informacyjna to paradygmat alternatywny do znanego nam dobrze kanału informacyjnego, w którym jeden nadawca komunikuje coś jednemu odbiorcy. W firmie 2.0 zamiast rozsyłać maile do wszystkich osób potencjalnie zainteresowanych daną informacją, umieszcza się tę informację na platformie internetowej zaopatrując umieszczane treści w odpowiednie tagi (słowa kluczowe), co pozwoli na ich odnalezienie przez każdego, komu dziś lub w przyszłości może okazać się potrzebna.

Firma 2.0 to firma korzystająca z platform informacyjnych w postaci wewnętrznych lub zewnętrznych portali społecznościowych, np. takich jak Facebook czy Twitter, a także z wewnętrznych lub zewnętrznych Wikipedii. Dotyczy to przede wszystkim dużych firm i organizacji, w których wymiana informacji pomiędzy pracownikami jest utrudniona, a w związku z tym ich zbiorowa wiedza jest z jednej strony bardzo bogata, a z drugiej — trudno dostępna bo cały czas rozproszona. Jako przykład takiej sytuacji autor podaje CIA sprzed 11 września, kiedy — jak później stwierdzono — to co poszczególni pracownicy wiedzieli o planowanym zamachu mogło było być wykorzystane do zapobieżenia tragedii, gdyby tylko ta rozproszona informacja została zebrana w jednym miejscu (raporcie).

Firma 2.0 korzysta też z idei chmury danych w zasobach komputerowych (internetowych), do których dostęp uzyskuje się przez budowanie zainteresowanej społeczności-sieci.

Książka zawiera bardzo interesujące i nowatorskie idee, jednakże — w moim odczuciu — nie zaspokaja oczekiwań czytelnika, który chciałby przyjrzeć się konkretnym implementacjom. Zawiera wiele przykładów firm 2.0, jest jednak pełna powtórzeń, tak że po przeczytaniu jednej trzeciej wie się już prawie wszystko co autor miał do powiedzenia. Później następują już mniej interesujące szczegóły. Ale dla tej jednej trzeciej warta jest przeczytania.

Kogo zainteresuje ta książka powinien również przeczytać recenzowaną przeze mnie książkę James Surowiecki, Mądrość tłumu — Większość ma rację w ekonomii, biznesie i polityce, Wydawnictwo HELLION, Gliwice 2010

David Kirkpatrick, Efekt Facebooka, Oficyna a Wolter Kluwer business, Warszawa 2011

D.Kirkpatric, Efekt facebookaFacebook powstał z inicjatywy kilku studentów Uniwersytetu Harwarda w proteście przeciwko władzom uczelni, które odmówiły stworzenia internetowego albumu studentów. Natychmiast zdobył olbrzymią popularność na swojej uczelni, co spowodowało, że inne uniwersytety poczęły się zgłaszać z prośbą o włączenie ich do serwisu.

Liczba użytkowników rosła w błyskawicznym tempie. Po jakimś czasie do Facebooka dopuszczono szkoły średnie, a w kilka lat później zniesiono wszelkie ograniczenia. W niecałe 5 lat liczba użytkowników na całym świecie urosła do 600 milionów, a liczba przechowywanych w serwisie zdjęć do 40 miliardów Co miesiąc przybywa dalsze 3 miliardy zdjęć i około 30 miliardów wiadomości.

Facebook — cokolwiek by o nim nie sądzić — to zjawisko społeczne związane z archetypem społeczeństwa informacyjnego oraz takimi hasłami jak Web 2.0, pokolenie 2.0 i firma 2.0 (tu polecam moją recenzję książki McAfee Andrew, Firma 2.0 — sukces dzięki nowym narzędziom internetowym, Oficyna a Wolters Kluwer business, Warszawa 2011).

Książka Kirkpatricka to historia powstawiania serwisu Facebook i wzrostu tworzącej go firmy. To też bardzo interesujący obraz firmy zupełnie nowej generacji, takich jak Apple, Google, Microsoft, Wikipedia, obraz w który wpisują się też społeczności woluntariuszy budujących ogólnodostępne systemy jak np. Linux czy też Joomla! Ten obraz warto obejrzeć, szkoda tylko, że autor koncentruje się więcej na firmowych anegdotach obyczajowych (czasami zresztą całkiem nieobyczajnych), a mniej na tym, co można by rzeczywiście nazwać „efektem Facebooka”. Ale i tak warto przeczytać.

R. Paul Herman, The HIP Investor — Make Bigger Profits by Building a Better World, John Wiley & Sons, Inc. 2010

P.Herman, HIP investorsPrzedmiotem książki jest metoda własna autora, zwana HIP (Human Impact + Profit), oceny firmy pod kątem jej wkładu w rozwój człowieka, społeczeństwa i środowiska naturalnego. Firma jest oceniana wg. pięciu parametrów:

  1. zdrowie (fizyczne i psychiczne),
  2. dostatek (wzrost zysków i akumulacja zasobów),
  3. ziemia (emisja CO2, recykling),
  4. równość (płci i etniczna),
  5. zaufanie (transparentność, otwartość, wiarygodność i etyka).

Dla wszystkim tych parametrów opracowano metody pomiarowe, które są opisane w książce. Dużą rolę w ocenie firmy odgrywają opinie jej pracowników wyrażane na społecznych forach internetowych.

Sama książka jest pomyślana jako podręcznik dla inwestorów giełdowych, gdyż indeks HIP wysoko koreluje z sukcesem rynkowym firmy i jej pozycją na giełdzie. Auto wyraża udokumentowaną badaniami opinię, że w świecie krajów bogatych coraz bardziej o przewadze konkurencyjnej firmy stanowi jej stosunek do człowieka i przyrody.

Sądzę, że taka książka bardzo przydałaby się na polskim rynku wydawniczym. Polskim przedsiębiorcom potrzebne jest obalenie mitu, że do rynkowego sukcesu dojść można jedynie bezwzględnym i nie liczącym się z nikim i niczym działaniem.

Paul Herman był w Polsce w roku 2010. Miałem okazję poznać go osobiście i wysłuchać jego prezentacji, którą bardzo polecam, jako wstęp do książki. Pobierz prezentację The HIP investor.

Na początku roku 2013 ma się ukazać polskie tłumaczenie Paula Hermana, do którego napisałem wstęp. Można go przeczytać w artykule R.P.Herman, J.Skylar, G.Keck, Inwestowanie dla zysku i korzyści społecznych, Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2013.

27 czerwca 2013 Paul Herman wygłosi poświęcony tematowi jego książki odczyt w ramach konwersatorium TQM. Zobacz: Najbliższe konwersatoria z TQM.