Dla mnie „Firma samozarządzająca” jest najlepszą książką na temat turkusowych organizacji, jaką przeczytałem od czasu lektury „Pracować inaczej” Frederica Laloux. Jest ona przy tym ważnym uzupełnieniem tej ostatniej, gdyż dzieło Laloux ma charakter bardziej inspirujący i wizjonerski niż praktyczny. Klimarczyk natomiast nie tylko inspiruje, ale też wskazuje praktyczną drogę do turkusu. Nie oferuje nam jednak prostej wyliczanki zasad i procedur. Opisuje własną przygodę z turkusem, którą przeszedł, budując ze współpracownikami firmę OpenNexus.
Turkusowa organizacja to zjawisko złożone, a przy tym mocno nieustandaryzowane i chyba (na szczęście) nigdy takim nie będzie. Można powiedzieć, że to garnitur szyty na miarę, na miarę firmy i budującego ją zespołu. Autor pokazuje więc swój garnitur, ale też formułuje pewne „turkusowe imponderabilia”. Bowiem organizacje turkusowe, choć każda jest inna, mają wspólny „turkusowy mianownik” wyrażający się - moim zdaniem - w trzech wymiarach: filozofii, a dokładniej aksjologii, cywilizacji i stanie ducha. Popatrzmy, jak układają się refleksje Klimarczyka wokół tych trzech filarów. Oto kilka cytatów:
Aksjologia:
Cywilizacja:
Stan ducha:
Muszę powiedzieć, że wszystkie wyrażone tu myśli, a także wiele innych, które znalazłem w książce, bardzo mnie poruszyły. O tych i podobnych wartościach staram się bowiem mówić i pisać od ponad ćwierć wieku, choć słowa „turkus” używam dopiero od dekady. Na początku tej drogi spotykałem się z kpiną i niedowierzaniem. Dziś jednak jest inaczej. Sądząc po wypowiedziach moich słuchaczy i czytelników, oceniam, że w Polsce podobnie myślących organizacji - i to nie tylko firm, ale też szkół, placówek opieki zdrowia i organizacji samorządowych - jest około dwóch tysięcy. To nadal jedynie nieco ponad promil wszystkich aktywnych organizacji, ale też rosnąca masa krytyczna pozwalająca mi wierzyć, że tego zjawiska nie da się zatrzymać. Można więc chyba powiedzieć, że Polski Turkus rośnie i krzepnie, a firma OpenNexus i książka Grzegorza Klimarczyka są tego szczególnie pięknymi dowodami.