Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Giulia Enders, Historia wewnętrzna. Jelito – najbardziej fascynujący organ naszego ciała, Wydawnictwo: Feeria; 8 wrz 2015

Sięgnąłem po tę książkę bez specjalnego przekonania. Co prawda spodziewałem się dowiedzieć z niej czegoś istotnego, jednak raczej w formule monotonnego wykładu akademickiego. Kiedy jednak zacząłem jej słuchać (w wersji audio rzecz jasna) pedałując po Puszczy Piskiej, nie mogłem się od niej oderwać, a niektóre fragmenty wysłuchałem dwukrotnie.

Książka nie tylko zawiera kopalnię niezwykle interesujących i mało znanych faktów, ale też napisana jest w sposób wartki i obrazowy. Opiera się na badaniach z ostatnich dziesięciu lat, co dla większości czytelników odkrywa świat naszego jelita z zupełnie nieznanej strony. Ta nieznana strona, to współpraca koło stu bilionów (stu tysięcy miliardów!) żywych bakterii rezydujących stale w jelicie, z naszym systemem nerwowym, a w szczególności z mózgiem. Wręcz zachwyciła mnie zdolność tych mikroorganizmów do wspierania naszych funkcji biologicznych począwszy od wywoływania chęci na zjedzenie jakiegoś konkretnego produktu, po ochronę organizmu przed zarazkami chorobotwórczymi. To właśnie bakterie powodują, że potrawa, którą często spożywamy, staje się dla nas podstawowym elementem posiłku. Im więcej jemy danej substancji, tym więcej rodzi się bakterii żyjących z tej substancji (biorących udział w jej trawieniu), które z kolei domagają się jej coraz gwałtowniej. Tak właśnie rodzą się i utrwalają nawyki żywieniowe. Dlatego tak ważne jest przyzwyczajanie najmłodszego pokolenia do prawidłowej diety.

Z obserwacji moich własnych bakterii jelitowych muszę jednak odnotować, że pewnie nie każdy organizm jest w stanie wyhodować każdy ich rodzaj. Mimo iż w dzieciństwie byłem systematycznie poddawany zabiegom mającym wywołać nawyk jadania rozgotowanej marchewki z groszkiem, ten cel nigdy nie został osiągnięty. A mimo to, książkę o jelicie polecam bardzo gorąco.