Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Andrzej Blikle, Czy firma musi wyglądać jak armia pruska?

Ocena użytkowników: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 

Większość firm ma dziś hierarchiczną strukturę armii — prezes, wiceprezesi, dyrektorzy, kierownicy,…  Często kultura korporacyjna tych firm też jest armijna i to nie jak w dzisiejszych nowoczesnych armiach, ale jak w pruskiej armii XIX wieku. Generałowie wydają rozkazy, które pułkownicy przekazują kapitanom, kapitanowie, porucznikom … a kaprale pilnują ich wykonania. Potem w górę wędrują raporty. Czy tak jednak musi być?

Jak pokazują coraz liczniejsze doświadczenia firm, a także badania, firmy-armie zaczynają przegrywać z firmami organizowanymi na inne sposoby. Te inne sposoby, to np. zarządzanie procesowe, związane również z paradygmatem zarządzania wiedzą, gdzie podstawowym elementem struktury firmy jest proces, a procesy powiązane są między sobą relacjami wzajemnego wspomagania się i wymiany wiedzy.

Firma zarządzająca wiedzą powinna pozyskiwać ją nie tylko ze źródeł zewnętrznych, ale też i wewnętrznych, jakimi są jej pracownicy. I tu zaczyna się kolejna rewolucja: wewnętrzne portale społecznościowe i wewnętrzne wikipedie, wirtualne rynki prognostyczne, eksploatowanie technologii mądrości tłumu w sensie Jamesa Surowieckiego, czyli to wszystko, co składa się na ideę firmy 2.0.

Firma XXI wieku to też firma, w której kontrolę zastąpiono samokontrolą, a służbową podległość — partnerstwem. Oto trzy przykłady takich firm: Morning Star — największy amerykański przetwórca pomidorów, Egon Zehnder International — druga na świecie firma head-hunterska i May Kay — globalna firma usług kosmetycznych współpracująca z piramidą 1.800.000 niezależnych konsultantek.

Do pobrania:

Prezentacja

Skoroszyt zawierający analizę eksperymentu z oceną liczby znaków w dokumencie.