Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Co po kursie?

Ocena użytkowników: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 

Przygotowując program kursu postawiłem sobie za cel udostępnienie słuchaczom kompendium wiedzy o współczesnym zarządzaniu, które z jednej strony pozwoliłoby im na podjęcie świadomej decyzji, czy chcą swoje miejsca pracy kształtować wg. turkusowego modelu, a z drugiej umożliwiło wdrożenie pewnych prostych zasad zaraz po zakończeniu kursu. Bo choć pro-ces przebudowania firmy w całości jest trudny i czasochłonny, to drobne zmiany w naszym najbliższym otoczeniu można wdrożyć niemal od ręki.

Sądzę, że najlepiej i najłatwiej rozpocząć od zmiany własnych nawyków komunikacyjnych: aktywne słuchanie, komunikat „JA”, asertywna rozmowa, wygrał-wygrał, postawa coacha w miejsce prokuratora. Zaczynając od siebie nie należy też rezygnować z innych. Można do turkusowego kręgu najpierw wciągać najbliższych współpracowników, by później stopniowo poszerzać tę grupę.

Gdy pozyskamy jakąś grupę zwolenników można zacząć pracować wspólnie nad zasadami dobrej debaty. Może z czasem uda się wdrożyć te zasady w całej firmie.

Po wstępnym opanowaniu zasad komunikacyjnych spróbujmy zidentyfikować kilka trampolin, by pracować nad ich rozwojem. Następny krok to identyfikacja barier. Wybierzmy dwie, trzy najłatwiejsze i najmniej emocjonalne i zastanówmy się, jak je wyeliminować. A to już będzie wejście na drogę do turkusu.

Stanowczo natomiast przestrzegam od brania na pierwszy ogień systemu wynagrodzeń, premii, prowizji itp. To bardzo trudny obszar, który niezmiennie wywołuje wiele emocji. Poczekajmy więc z nim, aż nasi współpracownicy będą gotowi do otwartej debaty na ten temat.

Tym, którzy zdecydują się wdrażać turkusową samoorganizację samodzielnie, bardzo polecam książkę Michael’a Abrashoff’a "Its your ship", która w języku polskim ukazała się pod tytułem „Ty tu dowodzisz”. To historia komandora amerykańskiej marynarki wojennej, który odmienił oblicze swojego okrętu (nosiciela rakiet z 1.500-osobową załogą), czyniąc z początkowo najgorszej jednostki floty, jednostkę nie tylko najlepszą, ale będącą wzorem dla innych.

Oczywiście turkus można też wdrażać metodą systemową, na przykład według metodologii Tropem Jakości. Wtedy do firmy wkracza ekipa trenerów, co najczęściej pozwala poważnie przyspieszyć proces wdrażania.