Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Rozmiar tekstu

Palmer E. Russel, Przywództwo doskonałe, Oficyna a Wolters Kluwer business, Warszawa 2010

Ocena użytkowników: 1 / 5

Star ActiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 

P.Russel, Przywództwo doskonałeWiększość znanych mi książek o przywództwie ignoruje fakt, że różne konteksty zarządcze — tzn. różna specyfika zespołów i sytuacji, w których te zespoły się znajdują — wymagają dopasowania do nich stylu zarządzania.

Wydaje się, że autor książki mający na swoim koncie wiele wysokich stanowisk zarówno w zarządach i radach nadzorczych firm i organizacji (a w tym uczelni wyższych), jak i karierę akademicką w dziedzinie nauk o zarządzaniu, legitymuje się szczególnie dobrymi kwalifikacjami do podjęcia takiej właśnie analizy.

Omawiane konteksty to m.in. kontekst militarny (styl autokratyczny, choć nie do końca), organizacja koleżeńska (np. kancelaria prawna), kryzys, transformacja, organizacja przedsiębiorcza (gdy menadżer jest właścicielem), instytucje akademickie, obce (menadżerowi) kultury narodowe. Każda z tych sytuacji, poza zaleceniami ogólnymi, opisana jest w bardzo wielu przykładach mających najczęściej źródło w doświadczeniach własnych autorach. Myślę, że nie przesadzę, jeżeli ocenię, że 70% tekstu książki poświecone jest przykładom.

Mimo że autor wskazuje na konieczność dopasowania stylu zarządczego do biznesowego kontekstu, konsekwentnie podkreśla i ilustruje to przykładami, że w każdym przypadku należy przede wszystkim budować przyjazne, partnerskie i oparte na wzajemnym zaufaniu relacje z zespołem współpracowników. Co więcej — uważa, że to właśnie jest najważniejsze. W związku z tym kilkadziesiąt stron poświęca  „zachętom motywacyjnym” dzieląc je na dwie kategorie: „zachęty racjonalne” — pieniądze i podobne im korzyści oraz „zachęty irracjonalne” — o charakterze godnościowym. Dokonawszy przeglądu i analizy tych zachęt stwierdza — a sam wydaje się tym nieco zdziwiony — że „pracowników najlepiej  motywują zachęty irracjonalne”.

Kredo poglądów autora na te kwestie zawiera się w ostatnim akapicie, którego wprost nie mogę nie zacytować:

Następnym razem, kiedy ktoś ci powie, że tu chodzi o fundusze hedgingowe, derywatywy, algorytmy, modele kwantytatywne, kwartalne zyski, zakupy akcji, zaciąganie kredytu za kredytem, twardą rękę szefa, który przypisze sobie zasługę zwycięstwa, a o straty obwini podwładnych, nie dyskutuj z nim. Tylko się uśmiechnij, bo przecież wiesz, że tu chodzi przede wszystkim o ludzi — o to, by mogli maksymalnie wykorzystać swój potencjał oraz osiągnąć cele organizacji. O to właśnie chodzi w przywództwie. Czemu się uśmiechasz? Bo wiesz, że za każdym razem będziesz lepszy od liderów myślących krótkowzrocznie i wierzących, że cel uświęca środki.

Książkę szczególnie rekomendowałbym menadżerom mającym już pewne doświadczenie w zarządzaniu i znającym jego podstawowe zasady.