Logogram strony

Myśliciel A.Rodin

Narodziny gwiazdy

Rozmiar tekstu

Mikołaj Marcela i Marianna Kłosińska — dwugłos o szkole; 28 paź 2021

Zobacz videorelację

Mikołaj Marcela — Co łączy lekcje i selekcje, czyli jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat?

Szkoła przez ostatnie dwa stulecia tak mocno wrosła w naszą świadomość, że trudno nam sobie wyobrazić świat bez niej. A może właśnie to powinniśmy obecnie zrobić? Wierzymy, że szkoła ma zbawienny wpływ na ludzi, niweluje nierówności społeczne i przyczynia się do postępu świata. Jest jednak dokładnie na odwrót. To ona w dużym stopniu sprawia, że ludzie są nieszczęśliwi. To ona prowadzi społeczną selekcję i czyni świat coraz gorszym miejscem do życia. Szkoła uczy nas uległości, bierności, posłuszeństwa, rywalizacji oraz pracy pod przymusem. To również przez nią najczęściej zapominamy, kim jesteśmy, i przestajemy być sobą.

Szkoła jest instytucją stworzoną w konkretnym czasie i dla realizowania określonych celów. To produkt świata, który właściwie już przeminął. Dziś — bardziej niż kiedykolwiek wcześniej — potrzebujemy zupełnie innego myślenia o szkole i jej roli w naszym życiu. By jednak nie popełnić dotychczasowych błędów, powinniśmy najpierw zrozumieć, jak niszczy ona ludzi, społeczeństwa i świat. Bez tego nie ma co liczyć na jakąkolwiek zmianę.

Nie znaczy to oczywiście, że szkoła — jako pewna idea — powinna zupełnie zniknąć. Wręcz przeciwnie. Dziś potrzebujemy jej bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zresztą, mamy różne modele szkoły, z których już teraz korzystamy z powodzeniem. By jednak szkoła jako instytucja mogła naprawdę zacząć służyć młodym ludziom i być miejscem autentycznego uczenia się i rozwoju zgodnie z ich potrzebami, konieczna jest przede wszystkim zmiana naszego wyobrażenia o naturze ludzkiej. W tym celu z jednej strony potrzebne jest odrobienie lekcji wiary w człowieka, z drugiej zaś dostrzeżenie w szkole "martwego punktu" obecnego systemu reprodukującego rzeczywistość społeczną, gospodarczą, kulturową i polityczną, w której żyjemy.

Dziś prawdziwie demokratyczny, wolny i solidarny świat to jak najbardziej realistyczna wizja. Nie spełni się jednak ona bez odszkolnienia i odkształcenia nas samych, naszych społeczeństw i naszego świata. Wbrew temu, co sądzimy, to teraz największe i najtrudniejsze zadanie stojące przed ludzkością.

Mikołaj Marcela Pisarz, nauczyciel akademicki, optymista. Autor monografii "SeLekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat", serii poradników edukacyjnych dla rodziców zapoczątkowanych książką "Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku”. „Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens", vege kryminałów dla dzieci oraz kilkudziesięciu artykułów naukowych. Wicedyrektor kierunków Sztuka Pisania oraz Twórcze Pisanie i Marketing Wydawniczy na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Nauczyciel mianowany, tutor w rozmaitych programach edukacyjnych, moderator procesu Design Thinking. Laureat stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego dla wybitnych młodych naukowców w 2020 roku.

Autor zdjęcia: How2

 Marianna Kłosińska — Szkoła może być przestrzenią empatyczną.

 Kiedy już przeczytamy "Selekcje" i jasno zdamy sobie sprawę z tego, że szkoła niszczy nas, nasze dzieci i cały świat, to ogarnia nas bezsilność. Jak żyć z taką sytuacją nie mając nadziei na zmianę?

Może jednak istnieją alternatywy, gdzie słowo „szkoła” zyskuje inną jakość? Gdzie szkoła zaspakaja potrzebę akceptacji, uznania, miłości i sprawczości człowieka oczekującego empatii i umiejącego zaufać innym.

Istnieją!

Opowiem Wam o kulturze Bullerbyn, która od 10 lat funkcjonuje w Wolnej Szkole Demokratycznej, a także o Unschoolingu i oddolnym ruchu edukacji demokratycznej ogarniającym cały glob.

Jeśli chcecie wiedzieć jak działają takie szkoły — zapraszam.

Być może słyszeliście, że w szkołach demokratycznych dzieci robią co chcą, kiedy chcą i jak chcą. A w takim razie kiedy się uczą? Jeśli w ogóle się uczą? Skoro nie muszą chodzić na lekcje, to czy mają szansę zdać maturę? No i skąd mają się czegokolwiek dowiedzieć o świecie, skoro dorośli im tego nie powiedzą?

Pewnie też niepokoi Was brak dostępu do wiedzy powszechnie poznawanej dzięki szkole. Jak dzieci będą w przyszłości żyć bez opanowania „podstawy programowej”? Co z językami, z matematyką i fizyką? Co z samodyscypliną?

Może przychodzą Wam do głowy skojarzenia z pajdokracją lub trzymaniem dzieci pod kloszem w odrealnionej rzeczywistości. Bo przecież Wy znacie inny świat. Świat wymagający, pełen trudu i konieczności dostosowywania się. To na tym świecie trzeba dorosnąć, a później znaleźć dobrą pracę, by utrzymać siebie i swoją rodzinę.

Postaram się Wam pokazać, że tu i teraz istnieje świat równoległy, do którego drzwi są szeroko otwarte. Wystarczy przekroczyć próg sztywnych przekonań, żeby doświadczyć pełni autentycznych relacji w zdrowej społeczności szkolnej i zobaczyć, że można nauczyć się kreowania własnego życia już w dzieciństwie.

Marianna Kłosińska Założycielka i prezeska Fundacji Bullerbyn na rzecz wspólnoty dzieci i dorosłych oraz Fundacji Dzieci Mają Głos, dzięki którym działa Wolna Szkoła Demokratyczna Bullerbyn https://bullerbyn.org.pl/. Propagatorka idei Unschoolingu jako "stanu umysłu" oraz liderka oddolnego ruchu edukacji demokratycznej w Polsce. Zasiada również w organach międzynarodowego stowarzyszenia edukacji demokratycznej EUDEC, oraz Partnerstwa Otwarty Jazdów. Studiowała grafikę na Europejskiej Akademii Sztuk Pięknych. Absolwentka Akademii Przywództwa Liderów Oświaty, oraz Szkoły Facylitacji Pathways. Marzy o uruchomieniu w Polsce inkluzywnych, nieodpłatnych szkół demokratycznych.

autor zdjęcia: Tomasz Górecki––